W ubiegły piątek (22 września) zarówno Komitet „Ratujmy Kobiety 2017”, jak i media informowały o przypadku brutalnego pobicia naszej wolontariuszki przez policję w Szczecinie. Danuta Sobczak-Domańska była bita kajdankami po głowie, wyzywana od „lewackich szmat”. Pomimo silnego bólu, zawrotów głowy i wymiotów, funkcjonariusze przez ponad trzy godziny nie wzywali do niej karetki – pogotowie przyjechało dopiero po stanowczej interwencji adwokata poszkodowanej.

 

W odpowiedzi na doniesienia medialne jeszcze tego samego dnia na stronie Policji Zachodniopomorskiej (dzień później w szczecińskiej „Gazecie Wyborczej”) ukazał się komunikat, w którym policja zarzuca naszej wolontariuszce „znieważenie funkcjonariuszy, zmuszanie przemocą do zaniechania czynności prawnej, jaką jest zatrzymanie oraz naruszenie nietykalności cielesnej policjanta”.

Warto podkreślić, że w tym samym komunikacie Policja w żaden sposób nie odniosła się do zarzutów stawianych funkcjonariuszom. Nie przeczytamy tam więc o biciu Danuty Sobczak-Domańskiej kajdankami po głowie, ciągnięciu po ulicy z radiowozu na komisariat, ani o braku wezwania karetki, pomimo ewidentnych objawów wstrząśnienia mózgu (zawroty głowy, wymioty).

Poniżej przedstawiamy oświadczenie adwokata Pani Danuty, mecenasa Pawła Hałaczkiewicza.

 

OŚWIADCZENIE

Po zapoznaniu się z zacytowanym na łamach „Gazety Wyborczej” stanowiskiem rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie odnoszę wrażenie, że prezentowana przez rzecznika wersja zdarzeń nie ma na celu przekazania opinii publicznej rzetelnej i obiektywnej informacji, lecz zorientowana jest wyłącznie na usprawiedliwienie funkcjonariuszy dokonujących zatrzymania, przy jednoczesnym dążeniu do zaprezentowania pani Danuty Sobczak-Domańskiej – wbrew faktom – w negatywnym świetle.

Wypowiedź rzecznika formułowana jest w sposób kategoryczny, pomimo ewidentnie spornego charakteru forsowanej przez Policję wersji i jej kwestionowania przez moją mandantkę jako całkowicie nieprawdziwej. Trudno przy tym nie zauważyć, że wersja ta oparta jest wyłącznie na twierdzeniach funkcjonariuszy dokonujących zatrzymania, osobiście zainteresowanych wynikiem postępowania.

Dodatkowo okoliczności prowadzenia postępowania przedstawiane są w sposób wybiórczy. Rzecznik Policji stwierdza bowiem, że Pani Danuta Sobczak-Domańska, pomimo otrzymania po swoim zwolnieniu wezwania do stawienia się nazajutrz w komisariacie, nie stawiła się na czynności, ale nie ujawnia przy tym, że zgodnie z informacją uzyskaną przez adwokata telefonicznie w Komisariacie Policji Szczecin-Śródmieście planowana czynność nie mogła się odbyć z uwagi na przebywanie funkcjonariusza prowadzącego postępowanie na zwolnieniu. Godzi się jednakże w tym miejscu nadmienić, że pani Danuta Sobczak-Domańska udała się do lekarza sądowego, który stwierdził jej niezdolność do udziału w czynnościach procesowych w tym dniu, z uwagi na obrażenia zadane przez funkcjonariusza dokonującego zatrzymania.

Wreszcie, treść odnośnego stanowiska ujawnia, że „obecnie w Komisariacie Szczecin-Śródmieście toczy się postępowanie przygotowawcze dotyczące znieważenia funkcjonariuszy, zmuszania przemocą do zaniechania prawnej czynności, jaką jest zatrzymanie, oraz naruszenie nietykalności cielesnej policjanta”, gdy tymczasem podstawą zatrzymania pani Danuty Sobczak-Domańskiej miało być wyłącznie rzekome znieważenie funkcjonariusza. Trudno zatem oprzeć się wrażeniu, że toczące się postępowanie zostało sprokurowane niejako w odpowiedzi na ujawnione w prasie nieprawidłowości obciążające Policję – jako formację i jej funkcjonariuszy.

Należy mieć na uwadze, że jakkolwiek ujawniony na łamach prasy dramatyczny przebieg zdarzeń w czasie zatrzymania pani Danuty Sobczak-Domańskiej kładzie się cieniem na wizerunku Policji, jednak jako organ procesowy prowadzący dochodzenie Policja obowiązana jest zachować obiektywizm. Fakt prowadzenia przez Komisariat Policji Szczecin-Śródmieście postępowania przygotowawczego, w którym w charakterze strony pojawiają się funkcjonariusze tejże jednostki, wzbudza tymczasem uzasadnione obawy o rzetelność prowadzonych czynności. Ostatecznie jednak treść stanowiska rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie nie pozostawia żadnych złudzeń – organy Policji utraciły zdolność do bezstronnego i rzetelnego przeprowadzenia postępowania w tej sprawie.

Z tych względów wystąpię do Prokuratora Rejonowego Szczecin-Śródmieście o spowodowanie, na podstawie § 241 ust. 3 regulaminu wewnętrznego urzędowania jednostek powszechnych prokuratury, przejęcia dochodzenia do osobistego prowadzenia przez prokuratora nadzorującego to postępowanie oraz powtórzenie ewentualnych czynności procesowych przeprowadzonych przez funkcjonariuszy komisariatu po wszczęciu postępowania.

adw. Paweł Hałaczkiewicz